Problem z czytelnictwem

Od wielu lat wszystkie badania wskazują, że odsetek osób czytających książki, stopniowo spada. Coraz mniej osób sięga po książki, nawet coraz mniej osób, w prowadzonych badaniach, deklaruje sięganie po czasopisma i dzienniki. Dotyczy to nie tylko dzieci i młodzieży, które zobligowane są do czytania lektur. Dotyczy to w dużej mierze dorosłych. Najnowsze badania wskazują, że czytanie książek, stanowi problem już dla większości dorosłych. Ponad sześćdziesiąt procent badanych przyznało się, że w ubiegłym roku nie przeczytało żadnej książki. Liczba osób, które sięgnęły tylko po jedną jest równie duża.

Zastanawiać należałoby się, skąd taki tragiczny, żeby nie powiedzieć katastrofalny, stan czytelnictwa w naszym kraju. Powodów może być wiele.
Sądzę, że problem zaczyna się, na etapie nauki szkolnej.
Młodzież otrzymuje do czytania lektury, dla niej niezrozumiałe, nacechowane wartościami już obcymi. Oczywiście kanon literatury należy znać, jednak przerażające jest to, że dobór jest uzależniony od światopoglądu osób odpowiedzialnych za podstawę programową, a pośrednio od orientacji politycznej i światopoglądu rządzących. Nie od dzisiaj wiadomo, że etap wczesnoszkolny jest tym momentem w życiu człowieka, kiedy krystalizują się poglądy, kiedy dzieci przyswajają nowe idee. Niestety, ta wstępna indoktrynacja, która często odbywa się za pośrednictwem szkół, ma ogromny wpływ na podejście młodzieży do czytelnictwa.

Innym ważnym powodem jest też to, że czytanie książek jest niemodne. Duża rzesza młodzieży i nie tylko, wolny czas woli poświęcić na przeglądanie internetu, bywanie w mediach społecznościowych, czy po porostu granie w gry komputerowe. Obraz współczesnego nastolatka wygląda tak – wpatrzony w monitor komputera lub wyświetlacz telefonu. Pogląd na sposób komunikowania się młodzieży można sobie wyrobić przeglądając przesyłane sobie przez nią informacje. Skrótowe, pełen graficznych znaczków. Niemal pismo obrazkowe – historia zatoczyła krąg. Dla takich osób, czytanie książek nie będzie atrakcyjne. Równie ważny jest przykład, który młode osoby wynoszą z domu – jeżeli ich rodzice nie czytają, nie są w stanie też zaszczepić dzieciom miłości do słowa pisanego.

Jednak, by nie demonizować, nadal istnieje duża grupa osób, które z przyjemnością sięgają po książki. Które podczas zakupów równie często, jak inne sklepy, odwiedzają salony z książkami. Nadal na spotkania z autorami poczytnych powieści cieszą się dużą popularnością, podobnie jak regularnie organizowane w Warszawie Targi Książki. Oczywiście nie należy też wyciągać z tego zbyt optymistycznych wniosków. Bardzo często, te najpopularniejsze formy czytelnictwa, nie gwarantują wysokiej jakości merytorycznej książek. Są to najczęściej czytadła, doskonałe na krótka podróż pociągiem, lub przekartkowanie podczas leniuchowania na plaży. Jednak, w obecnej sytuacji, chyba ważne jest, że czytane jest cokolwiek.

Na każdym kroku, będąc na zakupach, widzimy, że kolejna księgarnia znika z krajobrazu naszego miasta.Tam, gdzie jeszcze niedawno mieściły się antykwariaty, teraz są już tylko sklepy spożywcze. Może jeszcze nadejdzie czas, że nastanie moda na czytanie i niekoniecznie w formie papierowej – bo ta odchodzi powoli do lamusa, wypierana przez czytniki elektroniczne. Ale książka jeszcze będzie jeszcze święciła triumfy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *