Ciąża

Chłopiec czy dziewczynka?

Chcę mieć dziewczynkę!

Zanim zaszłyśmy w ciążę, dużo naszych koleżanek miało już dzieci. Nie ukrywamy, że z nutką zazdrości spoglądałyśmy na wszystkie cukierkowe gadżety Zuzi czy Nikoli –  na bielutkie mebelki, słodziutkie śpioszki, lale i misie-przytulanki. Często szukając prezentów dla pociech przyjaciół wertowałyśmy sklepy z zabawkami i odzieżą dziecięcą. No i odkryłyśmy nieco smutną prawdę, że te najbardziej urocze ubranka są głównie różowe, ozdobione kokardkami, groszkami, kwiatuszkami, króliczkami i tym podobnymi elementami kojarzącymi się z płcią piękną. W efekcie każda z nas w skrytości ducha zamarzyła o córce. O córce, którą będziemy słodko ubierać, będziemy czesać, kupimy dla niej ładne kolczyki, jak dorośnie doradzimy jej jakie szpilki ubrać na bal maturalny, a potem ona kupi nam na dzień matki perfumy dokładnie takie jakie pragnęłyśmy mieć. Około piątego miesiąca ciąży pan doktor jednym zdaniem zawalił cały ten idealny wyimaginowany świat mówiąc „Będzie synek!”. Cóż, trzeba było  pogodzić się z tym, że za 20 lat ani z Jasiem ani z Michałkiem nie będzie wspólnych zakupów, wybierania perfum i plotek przy kawie w centrum handlowym. Jednak nie oznacza to, że radość z posiadania chłopca jest mniejsza. Są też takie mamy, które od początku pragną synów wierząc, że w przyszłości będzie z nimi „mniej problemów”, ale jak to mówią: z małym dzieckiem małe problemy, a z większym większe i chyba nie zależy to tak bardzo od płci. Kiedyś jedna z naszych koleżanek, która dowiedziała się, że będzie mieć chłopca powiedziała „Jejku, ale co zrobić z tym siurakiem przy przewijaniu?!” Bywa, że niektóre przyszłe mamy obawiają się pielęgnowania strefy pieluszkowej u chłopców. Niepotrzebnie. Nie ma w tym nic skomplikowanego, są tacy, którzy twierdzą nawet, że dziewczynkę pielęgnować jest nieco trudniej. Prawda jest jednak taka, że każda mama,  uważa, że bez względu na wszystko to właśnie jej dzieci są najpiękniejsze i najcudowniejsze na świecie i kocha je najmocniej jak tylko potrafi. Każdego dnia ta miłość jest coraz większa. Podobno chłopcy są bardzo związani z mamami – czas pokaże jak to jest w naszym przypadku, ale Michaś woła „mama” gdy się rozpłacze, a Jaś protestuje gdy kaszę podaje mu tata. Troszkę nas rozpiera duma wtedy, ale cieszymy się zawsze najbardziej gdy nasze dzieci się uśmiechają – i nieważne czy jest to uśmiech dziewczynki czy chłopca. Każde dziecko jest tak samo niewinne i tak samo piękne. A najważniejsze by było zdrowe. Gdy Michał miał tydzień okazało się, że ma ostre obustronne zapalenie ucha i musieliśmy wrócić do szpitala na kolejne dwa tygodnie. Patrząc na dziecko zmęczone, zapłakane z wenflonem  w głowie, ani razu nie przychodzi matce myśl „Szkoda, że ma taką, a nie inną płeć”. Chcemy, żeby nasze maluchy były zdrowe i szczęśliwe i tylko to się liczy. Poza tym, zawsze możemy spróbować mieć kolejne dzieciątko… więc może kiedyś jeszcze zawitają do nas Iga i Julia :) Albo Maja i Natalka… :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>