Jesienna tarta miodowo-orzechowa! A może – Zimowa tarta miodowo-orzechowa?

Uwielbiam spotkania z koleżankami przy ciastku i gorącej herbacie. Po prostu uwielbiam! Nic mnie tak nie relaksuje i nie odpręża mojego umysłu jak śmiechy i chichy, pogaduchy o dzieciach, mężach, kosmetykach, mieszkaniach, i wielu, wielu innych rzeczach. Z dziewczynami znamy się od podstawówki i mogę śmiało powiedzieć, że nasza przyjaźń to naprawdę coś wyjątkowego. Mimo, że nie widzimy się czasem po dobre kilka miesięcy, kolejne spotkanie znów obfituje w fantastyczne ploty, anegdotki i żadna z nas nie odczuwa upływu czasu. Jesienią i zimą spotykamy się częściej. Te miesiące to dla nas sezon urodzinowo-imieninowo-świąteczny, toteż okazji jest wiele, by się spotkać :) No i wczoraj znów było to relaksujące popołudnie, a w tle – tarta Zosi Cudny z bloga Make Cooking Easier.

Ogromnie polecam odwiedzić bloga Zosi Cudny, gdzie zawsze znajdziecie świetne przepisy. Jesienna tarta Zosi jest jednym z takich właśnie świetnych ciast, które warto obejrzeć na blogu, a potem upiec w domu i choć Zosia nazwała swoją tartę Jesienną,  dla mnie jest bardziej Zimowa. Orzechy zawsze będę kojarzyła ze Świętami Bożego Narodzenia (mieliśmy zwyczaj zbierania ich pod stołem w Wigilijny Wieczór), a i skórka pomarańczowa i miód pachną mi  leniwymi, zimowymi wieczorami :) Tak więc zarezerwowałam sobie to ciasto na najbliższe miesiące jako towarzystwo do rozgrzewającej herbatki :) Tym bardziej, że jest łatwe do wykonania, a smakuje wyśmienicie :)

To co? Gotowi do pieczenia? :) Ja już jestem gotowa do pałaszowania :) A oto i przepis Zosi Cudny ze strony http://www.makecookingeasier.pl/na-slodko/jesienna-tarta-z-miodem-i-z-orzechami-wloskimi/

 

Nic w nim nie zmieniałam, upiekłam dokładnie tak jak na stronie Make Cooking Easier. Zresztą zawsze jestem wierna przepisom, z których korzystam i rzadko zmieniam w nich cokolwiek :)

 

Składniki:

CIASTO:

  • 150 g mąki
  • 30 g cukru
  • 125 g pokrojonego w kostkę masła
  • 1 łyżka wody opcjonalnie

NADZIENIE:

  • 150 ml śmietanki 36% (ja użyłam  30 %)
  • 70 g masła
  • 25 g cukru
  • 300 g orzechów włoskich
  • 1 jajko
  • 4-5 łyżek miodu
  • skórka z pomarańczy + 1 łyżka cukru+ kilka kropel wody

Wykonanie:

CIASTO:

Do misy (albo na stolnicę) przesiać mąkę, dodać pokrojone na kawałki masło, cukier i pokropić łyżką wody (opcjonalnie). Zagnieść ciasto, odłożyć na 30 minut do zamrażalnika. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. W międzyczasie skórkę z pomarańczy pokroić w drobną kostkę i podsmażyć na maśle z kroplami wody – będzie potrzebna do nadzienia. Po 30 minutach ciasto wyciągnąć z zamrażalnika i wyłożyć na formę. Nakłuć całą powierzchnię widelcem. Piec ok. 25 minut, aż ciasto uzyska złoty kolor. Wyjąć z piekarnika i odstawić aż ostygnie.

NADZIENIE:

W rondlu roztopić masło, cukier i miód. Dolać śmietankę i roztrzepane jajko oraz skórkę z pomarańczy. Następnie dodać orzechy i zamieszać. Gotować na małym ogniu ok. 4-5 minut, stale mieszając. Tak przygotowane nadzienie wylać na ciasto i piec 20 minut w piekarniku rozgrzanym do temperatury 190 stopni C. Ciasto najlepiej podawać gdy ostygnie – masa będzie zwarta. W mojej tarcie powierzchnia ciasta bardzo ładnie się skarmelizowała.

Łatwe, prawda? A jakie smaczne! Warto odwiedzać bloga Zosi, gdzie zawsze czekają na czytelników świetne przepisy. Ta tarta też jest świetna, pod warunkiem oczywiście, że lubicie miód, orzechy i aromat skórki pomarańczowej :)

A na koniec jeszcze jedna rzecz, którą uwielbiam w spotkaniach z koleżankami – uwielbiam, gdy pożyczamy sobie fajne książki :) Mój plan na najbliższy wieczór:

Miłego dnia!

Kasia

http://www.makecookingeasier.pl/na-slodko/jesienna-tarta-z-miodem-i-z-orzechami-wloskimi/

28 myśli nt. „Jesienna tarta miodowo-orzechowa! A może – Zimowa tarta miodowo-orzechowa?

  1. Zimowo u Ciebie się zrobiło :) I za sprawą tej pysznie wyglądającej tarty, i dekoracji… Fajny klimat :)
    Spotkania z koleżankami… jak dawno takiego nie miałam… Po Twoim poście widzę, że muszę to nadrobić bo brakuje mi tych rozmów plotek, śmiechów, oglądania swoich ubrań i pałaszowania słodkości :)

    • Oj zdecydowanie musisz to nadrobić :) Dla zdrowia psychicznego każdej kobiecie polecam spotkania z przyjaciółkami :) :) :) Dziękuję za odwiedziny! Pozdrawiam cieplutko!

  2. Również jestem po stronie ” zimowa tarta ” :-)
    Pogaduchy pogaduchami tylko jak zgrac dzieci zeby chorowaly i zdrowialy w tym samym czasie ? u mnie jest ten problem, ale jak juz udaje sie spotkac to rzeczywiście babskie towarzystwo to jest ” to ”
    Buziaczki :-)

    • No fakt, z dziećmi i chorobami bywa problem, ale wtedy trzeba kogoś poprosić o pomoc i spotkać się bez pociech, albo… poczekać :) A na takie spotkania warto czekać :) Buźki Kamilko z My Charmed Loft :)

  3. Takie spotkania to fajna sprawa :) Wiem bo i ja mam koleżankę jeszcze z podstawówki,z którą co prawda bardzo rzadko się spotykam-bo na co dzień mieszka za granicą ale jak już przyjedzie to spotkanie musi być :) )
    Tarta wygląda smakowicie,aż ślinka cieknie ;p
    Pozdrawiam!

    • Tarta rzeczywiście smaczna, a takie przyjaźnie z podstawówki to prawdziwy skarb! Dobrze, że się trafiają :) Dziękuję, że wpadłaś tu do mnie :) Pozdrówka!

  4. Spotkania – to jest to! Ja też mam takie dwie „psiapsióły”, z którymi spotykam się na takie właśnie babskie weekendy (jedna mieszka w stolicy i czasem wpada do nas, na północ). Choć teraz spotkania nabiorą innego charakteru – jedna z nas tylko jest mężatką, a za jakieś dwa tygodnie zostanie także Mamą – siłą rzeczy charakter się zmieni :) Już nie będzie można zaplanować spontana – dziecko na I planie :) )

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :) )

    • Dziecko czy nie dziecko – w dorosłym życiu zawsze ma się więcej obowiązków, „nowe życie” i przyjaciół z dawnych lat zdarza się zaniedbać, ale co to jest za radość, gdy się znów spotykacie po pewnym czasie! Dobrze mieć takie psiapsióły :) Pozdrówka, dzięki za wizytę! :)

  5. Takie spotkania to świetna sprawa, relaks jak dobre spa, kupa smiechu potrafi odprężyć.
    Rozkosz dla oka i podniebienia, smakołyki i kubeczki gwiazdkowe, pozdrawiam cieplutko

    • Dobre porównanie – takie spotkanie to jak spa dla ducha :) Zawsze ładuje baterie na zderzenie z szarą rzeczywistością w codziennym życiu pozaweekendowym :) Dzięki za odwiedziny! PS widziałam Twoje chmurki na filiżankach – boskie :)

  6. Kasia, powiedz jak Ty to robisz? Mądra, z niezwykłym wyczuciem, gustem, matka dwójka dzieci, gotująca, piekąca..”Toż to wymarły gatunek” – podsumował mój mąż. Gratuluję Ci! Twoje szczęście i spełnienie można wyczuć w każdym pisanym poście. Jak to osiągnęłaś?

    I oczywiście pytania pt: „Ja też to chcę, czyli gdzie to kupiłaś” (kubeczki i świecznik):)

    Gwiazdkowe pozdrowienia:)

    Wierna czytelniczka:)

    • Aż się zawstydziłam :) :) Dziękuję Ci, za tyle miłych słów! Wierz mi, jak każdy człowiek miewam chwile gorsze i lepsze, a na blogu pokazuję zazwyczaj te lepsze :) Ostatnio jest mi wyjątkowo ciężko, bo prawie ciągle jestem z maluchami sama w domu, ale jakoś brniemy do przodu :) Chyba energii dodają mi już zbliżające się Święta :) A odpowiadając na pytania (cieszę się bardzo, że wpadają Ci w oko moje bibeloty): świecznik jest prezentem, ale wiem, że jest z Home&You, a kubeczki pochodzą z Netto (tanie były jak barszcz). Również pozdrawiam gwiazdkowo :*

  7. Ależ u Ciebie pięknie (super zdjęcia)… i smakowicie (wiem, co będę piekła dziś wieczorem) … i ciekawie! Spędziłam tu miłe chwile :-)
    Pozdrawiam serdecznie! :-)

    • Tartę polecam, naprawdę smakowita. Cieszę się, że Ci się podobają fotki. Twój Baśniowy Dom jest dla mnie kopalnią inspiracji :) Dziękuję za odwiedziny! Pozdrawiam serdecznie!

  8. Witam!

    Pierwszy raz komentuję, nie będąc tu po raz pierwszy, a chyba… setny :)

    Świetna treść, świetne zdjęcia, ale to czym mnie zauroczyłaś, to wnętrze Twojego mieszkania. Obłędne! Gust mamy podobny i moje wymarzone mieszkanie też planuję utopić w bieli, i sprawić by było równie przytulnie, jak u Ciebie ;-)

    Pozdrawiam serdecznie!

    • Dziękuję za tyle komplementów! Baaardzo mi miło, że mnie tu odwiedzasz! To znaczy, że to, co robię nie jest tylko „ku muzom”:) Muszę jednak przyznać, że – jak to ładnie określiłaś – moje mieszkanie dopiero zatapia się w bieli :) Wciąż mam kilka przedwojennych mebli, które planuję pobielić i nadać im bardziej romantycznego i lekkiego charakteru. Póki co, stoją brązowe i trochę mnie straszą ;) Wkrótce pokażę takiego jednego niebiałego „straszaka” :) Będziesz miała bardziej rzeczywisty obraz, ale mam nadzieję, że wciąż mnie jeszcze będziesz odwiedzać :) Zachęcam do obserwowania coraz to nowszych metamorfoz tego i owego :) Buziaki i uściski zimowe!

  9. Ale chamstwo! Jak mozna tak bezczelnie, slowo w slowo, przepisac czyjsc przepis!? To przepis Zosi z makelifeeasier. Rozumiem, ze upieklas swoja tarte wedlug tego przepisu, rozumiem, ze chcesz sie tym podzielic, ale takiego chamstwa jak przpisanie doslownie czyjejs pracy nie rozumiem! Jak ci nie wstyd?

    PS. TO JEST KARALNE!!

    • Ależ oczywiście, że to jej przepis! Na początku wpisu zaznaczyłam, że to tarta Zosi Cudny. Korzystanie z czyjejś pracy i dokumentowanie skąd ta praca/wiedza pochodzi nie jest niezgodne z prawem. Ale cieszę się, że zwróciłaś na to uwagę – wyedytowałam wpis, by było to dokładnie oznaczone. Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>