Jakie imię wybrać?

Cóż, Katarzynki minęły dwa dni temu, szarlotka już dawno zjedzona, ale pozostał mi śliczny bukiet (o bukietach i kwiatach będzie wprawdzie zupełnie gdzie indziej, ale póki co pięknie dziękuję za ten, Martuś :) ) i prezenty. Coraz więcej osób nie obchodzi imienin, ale miło jest usłyszeć „wszystkiego najlepszego przy imieninowej kawie” lub dostać smsa z życzeniami.

Muszę przyznać, że przez lata nienawidziłam mojego imienia, a i Marta za swoim też zresztą nie przepadała. Dlatego też uważam, iż wybór imienia dla nowonarodzonego maleństwa to nie lada wyczyn. Chcemy by było ładne, oryginalne, ciekawe, ma się podobać nam, ale też powinno satysfakcjonować naszą pociechę (za jakieś 12 lat okaże się czy masz wybór istotnie był trafny). Na stronie internetowej www.ebobas.pl znalazłyśmy ranking imion najczęściej nadawanych w roku 2011.

Pierwsze miejsca zajmują Lena, Zuzanna i Maja. Bardzo popularne są też Julia, Wiktoria i Amelia. Moda na te imiona to nie tylko moda ubiegłego roku. W przeciągu ostatnich lat urodziło się dużo Aleksandr, Martyn i Zofii, a w przedszkolach królują Julie, Hanny, Oliwki i Amelki.  Jeśli chodzi o chłopców, to wraz z Martą nie wykazałyśmy się chyba wielką inwencją twórczą, ponieważ zarówno Michał, jak i Jan to imiona z pierwszej dziesiątki najpopularniejszych. Jednak pierwsze miejsca należą do Szymona, Jakuba i Filipa. Oprócz nich rodzi się wielu Antków, Olków, Marcelich, Bartków i Igorów. Można też zaobserwować modę na imiona staropolskie. Powracamy często do imion takich jak Helena, Zofia, Stanisław, Antoni, Franciszek. Jest to ładny zwyczaj, gdyż wiele naprawdę pięknych imion zostało zapomnianych. Niektórzy nadają jednak dzieciom imiona ze względu na ich znaczenie lub pochodzenie. Maja to boginii przyrody, Zuzanna pochodzi z biblii, oznaczała lilię, Wiktoria to zwycięstwo, a Julia osławiona przez Szekspira to piękny kwiat. Nikt jednak nie zaprzeczy, że każde imię z kimś nam się kojarzy, a więc imiona możemy nadawać ze względu na postaci, które je nosiły. Któż nie zna Aleksandra Wielkiego, Michała Wołodyjowskiego czy św. Mikołaja? Imion jest naprawdę wiele i jest z czego wybierać. Każde ma swój urok, tak jak uroczy i inny jest każdy bobas. Oprócz wszystkich wyżej wymienionych poniżej prezentujemy nasz własny wybór imion: nie jest to ranking, ale po prostu zbiór imion, które się nam podobają i może komuś pomogą w podjęciu decyzji :)

Dla chłopczyka

Dla dziewczynki

Tomasz

Piotr

Mateusz

Mikołaj

Marceli

Marcel

Dariusz

Szymon

Franciszek

Jan

Michał

Marcin

Łukasz

Aleksander

Stanisław

Paweł

Weronika

Melania

Iga

Marcelina

Daria

Nina

Maja

Antonina

Bianka

Blanka

Izabela

Julia

Hanna

Natalia

Olimpia

Pola

Jeśli wciąż nie masz pomysłu, usiądź z kalendarzem i z kartką w ręce i… wypisuj! Kalendarz kryje wiele ciekawych propozycji np. całkiem niedawno dowiedziałam się, że imieniny obchodzi tez pan Saturnin, Lutosław i wielu innych, którzy może nie są naszymi faworytami, ale na pewno znajdą swych miłośników ;)  

Chcę mieć dziewczynkę! Chcę chłopca!

Zanim zaszłyśmy w ciążę, dużo naszych koleżanek miało już dzieci. Nie ukrywamy, że z nutką zazdrości spoglądałyśmy na wszystkie cukierkowe gadżety Zuzi czy Nikoli –  na bielutkie mebelki, słodziutkie śpioszki, lale i misie-przytulanki. Często szukając prezentów dla pociech przyjaciół wertowałyśmy sklepy z zabawkami i odzieżą dziecięcą. No i odkryłyśmy nieco smutną prawdę, że te najbardziej urocze ubranka są głównie różowe, ozdobione kokardkami, groszkami, kwiatuszkami, króliczkami i tym podobnymi elementami kojarzącymi się z płcią piękną. W efekcie każda z nas w skrytości ducha zamarzyła o córce. O córce, którą będziemy słodko ubierać, będziemy czesać, kupimy dla niej ładne kolczyki, jak dorośnie doradzimy jej jakie szpilki ubrać na bal maturalny, a potem ona kupi nam na dzień matki perfumy dokładnie takie jakie pragnęłyśmy mieć. Około piątego miesiąca ciąży pan doktor jednym zdaniem zawalił cały ten idealny wyimaginowany świat mówiąc „Będzie synek!”. Cóż, trzeba było  pogodzić się z tym, że za 20 lat ani z Jasiem ani z Michałkiem nie będzie wspólnych zakupów, wybierania perfum i plotek przy kawie w centrum handlowym. Jednak nie oznacza to, że radość z posiadania chłopca jest mniejsza. Są też takie mamy, które od początku pragną synów wierząc, że w przyszłości będzie z nimi „mniej problemów”, ale jak to mówią: z małym dzieckiem małe problemy, a z większym większe i chyba nie zależy to tak bardzo od płci. Kiedyś jedna z naszych koleżanek, która dowiedziała się, że będzie mieć chłopca powiedziała „Jejku, ale co zrobić z tym siurakiem przy przewijaniu?!” Bywa, że niektóre przyszłe mamy obawiają się pielęgnowania strefy pieluszkowej u chłopców. Niepotrzebnie. Nie ma w tym nic skomplikowanego, są tacy, którzy twierdzą nawet, że dziewczynkę pielęgnować jest nieco trudniej. Prawda jest jednak taka, że każda mama,  uważa, że bez względu na wszystko to właśnie jej dzieci są najpiękniejsze i najcudowniejsze na świecie i kocha je najmocniej jak tylko potrafi. Każdego dnia ta miłość jest coraz większa. Podobno chłopcy są bardzo związani z mamami – czas pokaże jak to jest w naszym przypadku, ale Michaś woła „mama” gdy się rozpłacze, a Jaś protestuje gdy kaszę podaje mu tata. Troszkę nas rozpiera duma wtedy, ale cieszymy się zawsze najbardziej gdy nasze dzieci się uśmiechają – i nieważne czy jest to uśmiech dziewczynki czy chłopca. Każde dziecko jest tak samo niewinne i tak samo piękne. A najważniejsze by było zdrowe. Gdy Michał miał tydzień okazało się, że ma ostre obustronne zapalenie ucha i musieliśmy wrócić do szpitala na kolejne dwa tygodnie. Patrząc na dziecko zmęczone, zapłakane z wenflonem  w głowie, ani razu nie przychodzi matce myśl „Szkoda, że ma taką, a nie inną płeć”. Chcemy, żeby nasze maluchy były zdrowe i szczęśliwe i tylko to się liczy. Poza tym, zawsze możemy spróbować mieć kolejne dzieciątko… więc może kiedyś jeszcze zawitają do nas Iga i Julia… albo Maja i Natalka!