Siatka na owoce czyli pierwsze kroki do samodzielnego jedzenia!

Mamy lato! Słabe, bo słabe, ale jednak lato – a co za tym idzie: owoce. Miejmy nadzieję, że te słabe nie będą i będzie można maluchom podać trochę „żywych witamin”. Rok temu o tej porze mniej więcej (a może bliżej września?) dawałam Michasiowi jabłuszko, brzoskwinię i morelę. Owoców tych nie gotowałam, nie przetwarzałam – podawałam surowe. Znam wśród znajomych przypadki, kiedy to surowe owoce były powodem rewolucji pokarmowych, ale u Michałka tego problemu nie było, a każdą rzecz, z którą Michasia zapoznawałam, wprowadzałam bardzo ostrożnie i powolutku. Ale gdy już byłam pewna, że mój synek może danego owocka jeść, podawałam mu go do rączki, by jadł sam. I tu świetnie sprawdziły się siatki do podawania pokarmów, które bardzo polecam dla maluchów, które jeszcze nie umieją gryźć, rozdrabniać pokarmów i radzić sobie z większymi kęsami. Razem z Martą zakupiłyśmy chłopcom siatki Canpol babies, które możesz dostać w sklepach, ale też na Allegro. Ich cena waha się od 14 do 23 zł. Podobne widziałam także w Biedronce, ale nie pamiętam niestety ich ceny.

Czemu są takie fajne? Maluszek traktuje taką siatkę jak gryzak, którego sobie ciumka i jednocześnie wyciumkuje sok z owoca w środku. Nie ma szans na to, by odgryzł kawałek jabłka i się nim na przykład zakrztusił, czego się zawsze obawiam przy karmieniu i większych kęsach. Poza tym maluch jest niesamowicie zadowolony z tego, że sam je, a gdy posmakuje wnętrza siatki i się wciągnie w ciumkanie, nie będziesz mieć dziecka przez jakieś kilka, a może i kilkanaście minut – siatka go całkowicie pochłonie :) Oczywiście, pod warunkiem, że ma smaka na owoca :)

Poniżej koleżanka Asia przygotowująca deserek dla ośmiomiesięcznego Julcia :)

Jedynym minusem siatki jest jej czyszczenie – doprowadzenie jej do porządku po tym, gdy znajdował się w niej banan, jest nie lada wyzwaniem. Na szczęście same siateczki można dokupić osobno.

Podobno kiedyś daaawno mamy używały tetry i dzieci ciumkały owoc przez tetrę. Myślę, że siatka jest jednak lepszym rozwiązaniem – i to nie tylko na owoce. Możesz do wnętrza włożyć też inny pokarm np. kruche ciasteczko Hipp czy może warzywo ugotowane na parze? To już zależy od Ciebie. Podsumowując: minionego roku siatka była trafionym zakupem :)