Opel Corsa D

Opel Corsa D

Opel Corsa jest modelem samochodu, który na rynku motoryzacyjnym znajduje się już od bardzo dawna. Jego sylwetka zmieniała się wraz z czasem, nadążając cierpliwie za nowymi trendami. Obecnie mamy już w sprzedaży model Corsa E, natomiast w tym artykule skupimy się na jego nieco starszym odpowiedniku, czyli Corsa D. Oznaczenia literowe dla coraz nowszych modeli, za pomocą kolejnych liter alfabetu, są charakterystyczne dla Opla. Zapraszamy więc do lektury naszego poradnika, dzięki któremu z pewnością dowiecie się, czy warto Corsę D kupić, czy może wybrać jakiś inny model samochodu.

Początkowo Corsa D nie była przyjmowana na naszym rynku entuzjastycznie. Wiązało się to z wysoką ceną, a jednocześnie faktem, że samochód ten nie był zaliczany do szeroko rozumianej klasy premium. Dlatego też ludzie woleli kupować auta nieco tańsze używane, ale za to w o wiele lepszym wyposażeniu i posiadające lepszy prestiż. Nie zniechęciło to jednak pewnego grona ludzi do przesiadki na Corsę D. Czy uważają oni dziś, że popełnili błąd? Patrząc na opinie, jakie można znaleźć choćby w internecie, wcale nie było tak źle. Auto okazało się całkiem przyzwoitej konstrukcji, było dość bezawaryjne, a także nie wymagało ogromnego wkładu finansowego w swoje utrzymanie. Wymiany płynów eksploatacyjnych to wszystko co trzeba było robić, by można było mówić o bezawaryjnej jeździe i pewności dojeżdżania do celu zawsze wtedy, gdy tylko tego chcieliśmy. Jeżeli chodzi o tą cechę, to Corsa D z pewnością jest warta uwagi.

Jednak ów samochód posiadał już całkiem zaawansowane i nowoczesne funkcje, takie jak chociażby dostępne jako opcja światła do jazdy dziennej. Były to zmodyfikowane światła pozycyjne, które zawarte były w głównej lampie, które za dnia paliły się po prostu mocniejszym światłem, powodując że byliśmy lepiej widoczni na drodze. Po tym względem były one o wiele lepsze od świateł mijania, których nie musieliśmy już używać przez całą dobę. Jak widać samochód ten był już dość nowoczesną konstrukcją i tutaj z pewnością należą mu się pochwały. Oprócz tego posiadał też bardzo dobre wyposażenie, w standardzie mieliśmy ABS i ESP, szyby elektryczne, elektryczne i podgrzewane lusterka, tylną wycieraczkę plus spryskiwacz, a także radioodtwarzacz z wejściem na płyty CD. Trzeba przyznać, że niewiele aut dzisiaj oferuje taką funkcjonalność w tak niskiej cenie, w jakiej można nabyć obecnie Corsę D. Niestety z powodu początkowej wysokiej ceny dość szybko traciła ona na wartości, dlatego bezapelacyjnie najlepszy interes zrobili ci, którzy zakupili owe auto od użytkowników, którzy sprzedawali je na rynku wtórnym po roku lub dwóch latach użytkowania.

Czy warto dzisiaj kupić Corsę D? Uważamy, że jest to dobry wybór. Auto nie jest drogie, a z drugiej strony jest całkiem dobrze wyposażone i trzyma odpowiedni fason jak na dzisiejsze czasy. Z pewnością podróżuje się takim samochodem przyjemnie, a przede wszystkim wygląda on na ulicy nowocześnie i po prostu dobrze. Można więc powiedzieć, że Corsa D jest warta uwagi, jeżeli chcemy solidne i wciąż nowoczesne auto.

Radio RMF FM

Radio RMF FM

Każdy, kto urodził się w latach 80, lub 90, pamięta na pewno dobrze tą erę w polskiej muzyce. Powstawało wtedy dużo ciekawych zespołów, lub co więcej, były już wtedy bardzo sławne. Startowały też różnego rodzaju stacje radiowe, które starały się zaistnieć i wybić do szerokiej publiki. Jak dobrze pamiętamy w tamtym okresie w naszym kraju były tylko dwie, lub trzy stacje telewizyjne i tyle samo radiowych, a wszystko rodziło się powoli w powijakach. Pamiętam doskonale okres, w którym starowało radio, które jest teraz jednym z najpopularniejszych w kraju i ma niesamowite zasięgi słuchalności. Co było grane rmf fm w tamtych czasach pamiętam do dziś. Stare kawałki i nowe, od świeżo wschodzących zespołów, które to wykupowały czas antenowy i chciały się mocno zareklamować. Stacja rmf fm była jak na tamte czasy bardzo świeżą stacją i starała się być mocno oryginalna, oraz mieć swój styl. Pamiętam, że udało im się to doskonale i ludzie na nowi zaczęli w swoich domach słuchać w dużej ilości radio. Jedną rzeczą, która najbardziej kojarzy mi się z tą stacją i która pewnie dla wielu jest znakiem firmowym tej radio, jest lista hop bęc. Była to kultowa lista utworów, które w danym momencie były najbardziej popularne nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Stacja zrobiła notowanie składające się z 20 kawałków, a każdy z nich miał przypisane do siebie miejsce. Ludzie mogli głosować z tego co pamiętam za pomocą sms, a później gdy coraz to szersze kręgi zataczał internet weszła też tańsza, a właściwie darmowa forma głosowania, czyli to dostępne i możliwe przez internet. Z tym, że to poprzez sms, które wciąż było płatne, umożliwiało na wygranie dodatkowych nagród pieniężnych i rzeczowych, stąd też mnóstwo ludzi nie rezygnowało z tego i wysyłało je wciąż przez tą płatną opcję, licząc zapewne na to, że uda im się coś wygrać i wzbogacić domowy budżet pieniędzmi, lub co też ważną nową pralką, czy lodówką, które wtedy były bardzo na topie i w wielu konkursach można je było coraz częściej wygrać. Radio rmf fm wiodło największe sukcesy w latach 90 i mimo, że do teraz obok radio zet mają najlepszą słuchalność, to od czasu od kiedy to rozkręcił się zbyt mocno internet, słuchalność i popularność stacji radiowych troszkę spadła. Jest to związane oczywiście z tym, że powstało mnóstwo ciekawych alternatyw, jak choćby radia samochodowe z dostępem do internetu, gdzie każdy może wybrać jedną z tysięcy dostępnych rozgłośni z całego świata i nie musi być skazany na ten narzucone nam przez polskie rozgłośnie. Zmieniła się też niestety muzyka i to jest mój główny powód dlaczego nie słuchać już żadnego radia komercyjnego. Grają podczas całe doby bardzo wąską liczbę kawałków i wszystkie są można by rzec w tą samą nutę. Ja zdecydowanie wolę wybierać takie stacje, które chociaż kilka razy dziennie wybierają starsze i kultowe kawałki, z którymi mam świetne wspomnienia z lat młodości i które kojarzą mi się z pierwszą miłością, bądź z jednymi z pierwszych wakacji, na które to dane mi było pojechać.

Co to znaczy XD?

Co to znaczy XD?

Niedawno internet i inne media obiegła informacja, że plebiscyt na młodzieżowe słowo roku 2017 prestiżowego wydawnictwa PWN wygrało słowo „xD”. Wielu odbiorców tej informacji, szczególnie starszej daty, wpadło w konsternację. Zaczęto się zastanawiać, co to w ogóle znaczy, czy tę tajemniczą zbitkę dwóch liter w ogóle można nazwać słowem. Nie da się ukryć, że w dzisiejszych czasach, w drugiej dekadzie XXI wieku, normy językowej komunikacji pisanej, wypracowywane są przede wszystkim w przestrzeni dyskusji internetowych. Większość aktywnych, tworzących treści, użytkowników internetu to ludzie młodzi, dla których wirtualna przestrzeń jest naturalnym środowiskiem, dostępnym już w czasach ich narodzin. W przeciwieństwie do osób w wieku 30+, młodzież nie musiała zapoznawać się z internetem jako czymś nowym. Dla nich ani przez chwilę nie była to nowinka technologiczna, którą trzeba opanować. Młodzież wychowała się na internecie, co może być przyczyną licznych nieporozumień komunikacyjnych. Jednym z przykładów takich nieporozumień jest kwestia znajomości emotikonek i rozmaitych skrótów używanych w komunikacji internetowej.

„XD” to tekstowa emotikonka, zapisywana niekiedy również jako „xD”, „xd”, „Xd” lub ze zwielokrotnioną literą „D”, np, „xDDDDDD”, co służy wzmocnieniu przekazu. Trudno jednoznacznie wytłumaczyć, co to znaczy xd, szczególnie osobom nieobeznanym z młodzieżowym językiem komunikacji internetowej. XD, jak każda emotikonka, sama w sobie nie niesie określonego znaczenia. Służy raczej wyrażaniu emocji, których spektrum może być bardzo szerokie i uzależnione jest od preferencji konkretnych osób, posługujących się tym znaczkiem w rozmowach. Najczęściej xD spotykamy w wypowiedziach o zabarwieniu humorystycznym, ironicznym czy absurdalnym. Sami użytkownicy, zapytani, co mają na myśli, używając xD, być może powiedzą, że znaczy to tyle, co „skisłem”/”skisłam”, czyli „miałem”/”miałam” wielki ubaw.

Co ciekawe, wzorce komunikacyjne wypracowane w przestrzeni internetowej, przenoszą się również do tzw. „realu” – do prawdziwego świata poza internetem. Często można usłyszeć młodych ludzi, którzy na zabawne wydarzenia reagują wypowiedzianym „iks de”. w takiej sytuacji emotikonka przestaje być czystym wyrazem emocji czy naśladowaniem naturalnego wyrazu twarzy, a zaczyna funkcjonować jako autonomiczne słowo używane w niektórych życiowych sytuacjach. Taki stan rzeczy jest wyzwaniem dla rodziców, nauczycieli i innych dorosłych, przebywających z młodzieżą. Nie należy piętnować zachowań językowych młodzieży, bo inaczej nasze dzieci i nasi uczniowie przestaną chcieć z nami rozmawiać. Nikt nie czuje się swobodnie, kiedy ograniczana jest jego naturalna ekspresja. Zamiast więc śmiać się i patrzeć z pogardą na takie twory językowe, jak „iks de” czy „lol”, warto opanować ten język, choć może to nie być proste, zwłaszcza dla ludzi wychowanych na mowie literackiej. Stawka jest jednak duża: chodzi o międzypokoleniowe porozumienie, bez którego trudno sobie wyobrazić życie w społeczeństwie.

Jak czyścić lampy samochodowe?

Jak czyścić lampy samochodowe?

Dlaczego reflektor, jeżeli wychodzi z salonu matowieje? Ponieważ ma na sobie już założoną warstwę ochronną w postaci lakieru. Z biegiem lat promienie światła, pyły i zanieczyszczenia uderzają w ten reflektor, niszcząc tę warstwę ochronną. Czy nie lepiej kupić reflektory w zamienniku? Nie wiem, to co ja będę opisywał to zwykłe czyszczenie lamp samochodowych. W normalnych firmach, które kompleksowo zajmują się odbudowaniem takiego reflektora, jest to zajęcie żmudne i cena tego zabiegu jest relatywnie wysoka. Czym się różni reflektor w zamienniku od tego z oryginału. Oczywiście cały czas mówimy o plastikowych reflektorach występujących u większości samochodów. Różnią się przede wszystkim tym, że w tym przypadku cena naprawdę równa się jakość. Skoro zamiennik kosztuje 250 złotych, a oryginał kosztuje 1000-1300 złotych- ten oryginał będzie Ci świecił naprawdę bardzo długo. Jeśli posiadasz oryginalne lampy, zastanów się, czy nie warto tej lampy odbudować. Do dzisiejszej pracy potrzebujemy dużo samozaparcia. Pamiętaj jedną rzecz. Przygotowując się do pracy, należy pamiętać o kilku rzeczach. Mianowicie nie oklejamy samochodu. Wygodniej i bezpieczniej jest dla Ciebie i dla Twojego samochodu jak ten reflektor zdemontujesz. Jeżeli wymaga to od ciebie zdjęcia zderzaka- dowiedz się, w jaki sposób ten reflektor bezpiecznie zdemontować. Praca wykorzystywana na stole będzie w ten sposób bezpieczniejsza dla ciebie i twojego samochodu. Na pewno uzyskasz tą drogą rewelacyjny efekt. 100 złotych to nie jest dużo za życie i bezpieczeństwo dlatego, warto dokładnie wyczyścić nasze reflektory, które doskonale oświetlą nam drogę nie tylko nocą, ale również będą uwidaczniać samochód w pochmurny dzień. Do pracy będzie nam potrzebne, wiaderko z wodą i z kroplą płynu do naczyń, papiery ścierne, a w tym szlifierka oscylacyjna. Na początku musimy wszystko ze szlifować, zatem zacznijmy od tej żmudnej czynności. Zaczynamy od delikatnych papierów i przechodzimy do coraz grubszych. Finalnie używamy papieru o parametrach 3000. Niezbędna w czyszczeniu reflektorów będzie również taśma. Zanim przejdziemy do pracy, przypomnijmy sobie szybkie podstawy lakiernictwa. Całą warstwę ochronną naszego reflektora należy zedrzeć- tak jak w samochodzie, na sucho w tym przypadku papierem 400. Dlaczego tak robimy? O tym się nigdy nie mówi, ale to już jest polakierowane. Zatem, po kolei tutaj najpierw zbieramy warstwę fabryczną, po czym gradacją staramy się dojść do jak najbardziej gładkiej powierzchni. Po kolei przechodzimy od cztery setki, ale można spróbować trochę mniejszą gradacją dwu setką- uważajmy, żeby nie okaleczyć lampy. Jeżeli robimy to klockiem- lekko dociskajmy, a co do strony robienia, to wszystko robimy po powierzchni. Należy uważać na kąty i delikatnie robić, tak aby nie zeszlifować kątów. Powinniśmy zabezpieczyć uszczelkę taśmą papierową albo specjalną taśmą tak, żeby nam się lekko podwinęła, nie kalecząc jej papierem ściernym. Cały proces czyszczenia warto przeprowadzać w sposób dokładny, tak aby nie popełnić błędu, który może zniweczyć całą naszą pracę i obciążyć nas dodatkowymi kosztami.

Czy hybrydy niszczą paznokcie?

Czy hybrydy niszczą paznokcie?

Manicure hybrydowy od pewnego czasu jest niezwykle popularny wśród kobiet. Ten sposób malowania paznokci stał się wręcz kultowy i właściwie każda pani chociaż raz z pewnością miała go na własnych paznokciach. Wiele z nich posiada swoje własne zestawy do manicure hybrydowego, które umożliwiają im wykonanie go w zaciszu własnego domu, bez potrzeby wizyty u kosmetyczki. Jest to też znacznie tańsze, ponieważ nie płacimy za usługę, a jedynie za użyte materiały. Jadnak istnieje też wielu przeciwników tego sposobu stylizacji paznokci. Wiele osób zastanawia się, czy hybrydy niszczą paznokcie. Jeżeli są nieustannie wykonywane bez chwili przerwy dla paznokci, to z pewnością tak. Dodatkowo ich nieprawidłowe usuwanie może być bardzo niekorzystne dla naszych paznokci i znacznie je osłabiać. Natomiast, jeśli taki manicure wykonujemy od święta, raz na jakiś czas, to nie powinien on jakoś szczególnie wpływać niekorzystnie na stan naszych paznokci. Niektóre panie twierdzą wręcz, że paznokcie po takim zabiegu są mocniejsze i twardsze, a manicure hybrydowy sprawdza się u nich także, jako idealna metoda na zapuszczanie paznokci. W końcu paznokcie mają w tym czasie na sobie wiele warstw dodatkowo utwardzonych za pomocą lampy, więc stają się bardziej odporne na wszelkie złamania oraz uszkodzenia. Możliwości, jaki daje ten sposób stylizacji paznokci, są ogromne. Coraz to nowe trendy na hybrydy, sprawiają, że nie ma mowy o monotonii. Efekt syrenki, efekt lustra czy też obre na paznokciach, to tylko niektóre specjalne efekty, które możemy uzyskać z użyciem potocznych hybryd. Możliwości ogranicza tylko i wyłącznie nasza wyobraźnia. Niewątpliwą i chyba jedną z większych zalet manicure hybrydowego, jest ich trwałość. Paznokcie poddane tej metodzie stylizacji trzymają się minimum dwa tygodnie, a często nawet dłużej. Musimy je usunąć dopiero wtedy, kiedy mamy nieestetyczne odrosty. Dobrze wykonany manicure może na prawdę dać nam piękne paznokcie na długi czas i nie musimy się martwić odpryskującym lakierem jak w przypadku zwykłego manicure. Kto raz założy sobie hybrydy, wie, że to uzależnia. Każda z nas na początku mówi, że to na próbę, a tak naprawdę wiele kobiet pozostaje wiernych hybrydom na długi czas. Nie ma co się dziwić, zadbane paznokcie są przecież naszą wizytówką i świadczą o tym, że zwyczajnie o siebie dbamy. Uniwersalny kolor dobrany do paznokci, sprawi, że będą one pasować do większości naszych ubrań czy też stylizacji. Klasyczna czerwień, czy kultowe „nudziaki” to odcienie, w których czuje się dobrze i wygląda właściwie każda kobieta. Czasem warto też poeksperymentować, zwłaszcza latem, kiedy możemy nieco zaszaleć z kolorami i pozwolić sobie na bardziej odważne stylizacje. Nowe trendy związane z hybrydami z pewnością nie raz nas zaskoczą, a każdy nowy sezon właściwie przynosi nowe hity. To dobrze, bo nie ma nudy, nie ma monotonii, a ten rodzaj manicure cały czas się rozwija i zdobywa coraz więcej fanek na całym świecie. W końcu to ogromne ułatwienie i wygoda dlaczego by więc nie skorzystać z tego dobrodziejstwa?

Czyrak – przykra przypadłość. Jaka jest jego przyczyna? jak go leczyć?

Czyrak - przykra przypadłość. Jaka jest jego przyczyna? jak go leczyć?

Analizując wygląd zmian skórnych często diagnozujemy je(niestety samodzielnie) jako czyrak. Tymczasem wiele zmian skórnych określanych tym mianem, nie ma nic wspólnego z czyrakiem.
Zatem czym naprawdę, zgodnie z definicją medyczna jest czyrak?
Otóż, zgodnie z terminologią medyczną jest to zmiana związana z ropnym zapaleniem, mająca początkowo postać guzka różnej wielkości, następnie krosty z niewielka martwicą. Aby mówić o czyraku zmiana musi być związana z zakażeniem bakteriami Gram-dodatnimi najczęściej gronkowcem i zwykle obejmuje mieszek włosowy.
Po kilku dniach zmiana pęka, a tkanka objęta martwicą wydostaje się na zewnątrz. Czyrakowi zwykle towarzyszy ból w okolicy zmiany, która staje się tkliwa. W niektórych przypadkach może pojawić się gorączka o różnym natężeniu.

Skłonność do występowania czyraków zwana czyracznością jest często skutkiem działania chorób ogólnoustrojowych takich jak cukrzyca, choroby przebiegające z niedoborem odporności, choroby nerek czy po prostu wyniszczenie organizmu o różnej etiologii. Wiele osób, również w naszym kraju jest nosicielami gronkowców, najczęściej gronkowca złocistego, który bytuje najczęściej w gardle. Zwykle występuje on w takiej ilości, która nie wywołuje objawów chorobotwórczych, jednak w przypadku spadku odporności z powodu wyżej opisanych powodów lub po prostu zwykłej infekcji, zaburzona zostaje równowaga, która prowadzi do nadmiernego namnażania drobnoustrojów.

Z czyrakami często walczą osoby leczące się na cukrzycę. Jest to spowodowane uszkodzeniem naczyń włosowatych, również tych, które wpływają na ukrwienie naszej skóry, to z kolei warunkuje jej dobry stan. Jeśli wspomniane naczynia włosowate nie odżywiają prawidłowo skóry jest ona podatna na czynniki zewnętrzne.

Jeśli przytrafi nam się czyrak leczenie jest zależne od etapu, na którym zgłosimy się do lekarza, od wielkości czyraka, objawów towarzyszących czy jego umiejscowienia. Zwykle chirurg nacina zmianę w celu ewakuacji martwicy. Następnie wdraża się antybiotykoterapię oraz kompresy np. ichtiolowe.
Zwykle zdarza się jednak, że czyrak pęka samoistnie, a tkanki zmienione martwiczo zostają usunięte na zewnątrz. Odczuwamy wówczas znaczną ulgę, ale to nie znaczy, że powstałą ranę należy zostawić bez opieki. Należy uważać, aby nie doszło do wtórnego zakażenia, szczególnie, że częstym miejscem powstania czyraka jest okolica między pośladkami. Pamiętajmy zatem, że powstałą po otwarciu czyraka rankę musimy zdezynfekować dostępnymi preparatami, a następnie nałożyć jałowy opatrunek, najlepiej z antybiotykiem.
Jeśli pęknięcie czyraka przedłuża się, nie zwlekajmy z udaniem się do lekarza. Oprócz przykrych dolegliwości, może dojść do powikłań związanych z rozwojem zakażenia bakteryjnego. Skrajnym przypadkiem jest wystąpienie sepsy, jeśli nasz organizm nie poradzi sobie z rozwojem zakażenia.

Pamiętajmy również o lekach przeciwbólowych. Osoby cierpiące z powodu tej przypadłości zwykle kojarzą go z trudnym do wytrzymania bólem. Ból nasila się dodatkowo podczas ucisku, czy nawet lekkiego dotyku.

Czy wynik testu ciążowego może być przekłamany

Czy wynik testu ciążowego może być przekłamany

Test ciążowy wykonuje się najwcześniej w pierwszym dniu spodziewanej miesiączki. Działa na zasadzie wykrywania hormonu hCG w moczu kobiety w krótkim, kilkuminutowym czasie. Ich skuteczność jest bardzo wysoka.
Czy test ciążowy może się mylić? Takie przypadki są możliwe, jednak częściej zdarza się, że test nie wykaże ciąży mimo iż do zapłodnienia doszło niż w odwrotnej sytuacji. Testy ciążowe to najskuteczniejsza metoda kontroli czy do zapłodnienia doszło, jaką kobieta może wykonać w domu. Jeśli test wychodzi pozytywny należy umówić wizytę do poradni ginekologicznej w celu potwierdzenia przez lekarza. Lekarz za pomocą badania USG może potwierdzić zajście w ciążę. Testy ciążowe są dostępne do kupienia w aptekach, co raz częściej pojawiają się również w sklepach drogeryjnych (z kosmetykami) oraz nierzadko w supermarketach. Ich skuteczność jest bardzo wysoka, tak na prawdę niezależnie od marki producenta. Każdy z dostępnych testów działa na takiej samej zasadzie, różnice w cenie leżą zazwyczaj po stronie producenta i są spowodowane różnymi czynnikami takimi jak koszty produkcji, skala na jaką test są rozprowadzane czy koszty reklamy.

Test ciążowy nie myli się zazwyczaj kiedy jest wykonany w odpowiednim czasie. Do pomyłek dochodzi, kiedy kobieta zbyt wcześnie pragnie sprawdzić czy jest w ciąży. Nierzadko zdarza się, że niecierpliwe osoby wykonują testy przed datą spodziewanego pierwszego dnia miesiączki. Właśnie wtedy wyniki mogą być przekłamane. Jeśli okres spóźnia się powyżej tygodnia, wykonany test przeważnie wskaże prawidłowy wynik. Należy pamiętać, że przy tak dużym opóźnieniu miesiączki – i to niezależnie od wyniku testu – należy udać się do lekarza ginekologa w celu kontroli i badań.

Zanim para zacznie starać się o dziecko należy pamiętać o odpowiednim przygotowaniu. Zewsząd słyszy się jak ważne jest przyjmowanie przez kobiety starające się o potomstwo kwasu foliowego. Jest to słuszne i prawdziwe stwierdzenie. Jednak liczne porady i reklamy nie wspominają o przyszłym ojcu. Kwas foliowy to nic innego jak zestaw witamin z grupy B, które są potrzebne ludzkiemu organizmowi niezależnie od płci i etapu życia. Przyszli ojcowie również powinni dbać o swoje zdrowie. Odpowiednie odżywianie, należyte nawadnianie organizmu, aktywność fizyczna – wszystkie te elementy wpływają znacząco na jakość nasienia oraz mogą wpłynąć korzystnie na przyspieszenie zapłodnienia.

Niełatwo jest obliczyć dni płodne, wystarczy impreza wieczorem zakrapiana alkoholem, a czas w którym możliwe jest zapłodnienie może ulec zmianie. Z pomocą zamiast tradycyjnej metody obliczania dni płodnych przychodzi ogrom różnorodnych aplikacji na smartfona. Nierzadko takie aplikacje można zainstalować na telefonach obojga partnerów, tak aby mieli oni wgląd i możliwość planowania starań o potomstwo. W aplikacjach wystarczy uzupełniać dni, w których wystąpiło krwawienie, po kilku miesiącach program może praktycznie bezbłędnie obliczyć kiedy kobieta ma dni płodne. Możliwe jest również ustawienie na te dni przypomnienia.

Problem z czytelnictwem

Problem z czytelnictwem

Od wielu lat wszystkie badania wskazują, że odsetek osób czytających książki, stopniowo spada. Coraz mniej osób sięga po książki, nawet coraz mniej osób, w prowadzonych badaniach, deklaruje sięganie po czasopisma i dzienniki. Dotyczy to nie tylko dzieci i młodzieży, które zobligowane są do czytania lektur. Dotyczy to w dużej mierze dorosłych. Najnowsze badania wskazują, że czytanie książek, stanowi problem już dla większości dorosłych. Ponad sześćdziesiąt procent badanych przyznało się, że w ubiegłym roku nie przeczytało żadnej książki. Liczba osób, które sięgnęły tylko po jedną jest równie duża.

Zastanawiać należałoby się, skąd taki tragiczny, żeby nie powiedzieć katastrofalny, stan czytelnictwa w naszym kraju. Powodów może być wiele.
Sądzę, że problem zaczyna się, na etapie nauki szkolnej.
Młodzież otrzymuje do czytania lektury, dla niej niezrozumiałe, nacechowane wartościami już obcymi. Oczywiście kanon literatury należy znać, jednak przerażające jest to, że dobór jest uzależniony od światopoglądu osób odpowiedzialnych za podstawę programową, a pośrednio od orientacji politycznej i światopoglądu rządzących. Nie od dzisiaj wiadomo, że etap wczesnoszkolny jest tym momentem w życiu człowieka, kiedy krystalizują się poglądy, kiedy dzieci przyswajają nowe idee. Niestety, ta wstępna indoktrynacja, która często odbywa się za pośrednictwem szkół, ma ogromny wpływ na podejście młodzieży do czytelnictwa.

Innym ważnym powodem jest też to, że czytanie książek jest niemodne. Duża rzesza młodzieży i nie tylko, wolny czas woli poświęcić na przeglądanie internetu, bywanie w mediach społecznościowych, czy po porostu granie w gry komputerowe. Obraz współczesnego nastolatka wygląda tak – wpatrzony w monitor komputera lub wyświetlacz telefonu. Pogląd na sposób komunikowania się młodzieży można sobie wyrobić przeglądając przesyłane sobie przez nią informacje. Skrótowe, pełen graficznych znaczków. Niemal pismo obrazkowe – historia zatoczyła krąg. Dla takich osób, czytanie książek nie będzie atrakcyjne. Równie ważny jest przykład, który młode osoby wynoszą z domu – jeżeli ich rodzice nie czytają, nie są w stanie też zaszczepić dzieciom miłości do słowa pisanego.

Jednak, by nie demonizować, nadal istnieje duża grupa osób, które z przyjemnością sięgają po książki. Które podczas zakupów równie często, jak inne sklepy, odwiedzają salony z książkami. Nadal na spotkania z autorami poczytnych powieści cieszą się dużą popularnością, podobnie jak regularnie organizowane w Warszawie Targi Książki. Oczywiście nie należy też wyciągać z tego zbyt optymistycznych wniosków. Bardzo często, te najpopularniejsze formy czytelnictwa, nie gwarantują wysokiej jakości merytorycznej książek. Są to najczęściej czytadła, doskonałe na krótka podróż pociągiem, lub przekartkowanie podczas leniuchowania na plaży. Jednak, w obecnej sytuacji, chyba ważne jest, że czytane jest cokolwiek.

Na każdym kroku, będąc na zakupach, widzimy, że kolejna księgarnia znika z krajobrazu naszego miasta.Tam, gdzie jeszcze niedawno mieściły się antykwariaty, teraz są już tylko sklepy spożywcze. Może jeszcze nadejdzie czas, że nastanie moda na czytanie i niekoniecznie w formie papierowej – bo ta odchodzi powoli do lamusa, wypierana przez czytniki elektroniczne. Ale książka jeszcze będzie jeszcze święciła triumfy.