Szybki i dobry obiad

Szybki i dobry obiad

Każdy spotkał się w życiu z prozaiczną, aczkolwiek niezmiernie dotkliwą sytuacją, którą można krótko i dobitnie opisać słowami „nie chce mi się”. Dolegliwość ta jest w stanie dotknąć każdego o każdej porze dnia i nocy i sprawia, że trudno jest się podnieść z łóżka, nie mówiąc o zrobieniu czegokolwiek produktywnego. Z reguły pierwszą myślą, do jakiej będziemy w stanie się wtedy przyczepić, jest zjedzenie czegoś smacznego. Wybór jest ograniczony – niby w lodówce są jakieś składniki, ale to ewidentnie nie jest dzień, który chcemy spędzić przy garnkach i patelni. Czy kanapki z szynką to wtedy szczyt naszych skromnych możliwości? Absolutnie tak nie jest, zwłaszcza w dwudziestym pierwszym wieku, kiedy niesamowicie dobre jedzenie jest w stanie podjechać nam pod sam próg naszego mieszkania.

Zacznijmy jednak rozwijać ten temat od nieco innej strony, a mianowicie od gotowych, mrożonych dań, które można spotkać w lodówkach każdego szanującego się supermarketu. Prawda jest taka, że tego typu posiłki są bardzo często niesprawiedliwie demonizowane. Słychać głosy, że zamrożenie odbiera potrawie walory smakowe, a to przecież totalnie nie ma nic wspólnego z prawdą, po odgrzaniu wszystko najczęściej smakuje po prostu wspaniale. Również wybór jest nadzwyczaj szeroki – łatwo jest wystarać się o dobrą pizzę na świetnym cieście o dowolnej grubości i z całą gamą różnych składników, niewielkim wysiłkiem jest też znalezienie pysznego burgera albo paczki z kilkoma kawałkami kurczaka. Osobno lub jako dodatek do powyższych dań możemy natomiast zdecydować się na proste, smaczne frytki. Zatem – co na obiad szybko i tanio? Mrożone danie naprawdę nie jest opcją, której należy się wstydzić.

Nie należy się wstydzić, ale bez wątpienia posiłek taki wymaga od nas pewnej inicjatywy – trzeba go odgrzać i zaczekać przy tym co najmniej pół godziny, a przecież dla osoby głodnej jedna minuta trwa tyle, co jedna godzina. Dlatego bardzo rozsądnym rozwiązaniem jest zamówienie sobie posiłku prosto do domu. Obecnie rozwój branży gastronomicznej na tym polu jest wręcz astronomiczny – naprawdę niedługo będziemy musieli czekać, by otrzymać ciepły, sycący, smaczny i pięknie pachnący posiłek. Również wybór jest ogromny – począwszy od tuzów takich jak KFC czy McDonald’s, które przecież bardzo często organizują tego typu wysyłkę prosto do domu. Standardem każdej szanującej się pizzerii również jest dostawa do domu, z reguły wiążąca się z naprawdę śladowym, nieodczuwalnym kosztem. Możemy też zdecydować się na dania nieco bardziej egzotyczne. Chińskie i hinduskie restauracje to zawsze bardzo dobry pomysł na obiad, który nie tylko będzie smaczny, ale i poszerzy nieco nasze horyzonty, otwierając nas na nowe, nieznane nam wcześniej smaki. W ostateczności możemy natomiast zdecydować się na klasycznego kebaba. Łatwiej oczywiście natknąć się na budkę serwującą tego typu posiłki, ale jest też mnóstwo dużych lokali, które mają je w swojej ofercie i są w stanie dostarczyć nam taki pyszny i wielki posiłek prosto do domu.

Co zabrać do szpitala?

Co zabrać do szpitala?

Wizyta w szpitalu dla większości pacjentów jest zdarzeniem niezwykle stresującym. Zwykle oznacza to, że mamy jakiś poważny problem zdrowotny, który uprzykrza nam życie. Jesteśmy nastawieni na diagnostykę, która może przynieść niełatwe do zaakceptowania informacje lub na zabieg czy operację, które – nawet jeśli na pozór błahe, tak jak np. wycięcie wyrostka robaczkowego czy korekta przegrody nosowej – są jednak zawsze ingerencjami w organizm i mogą przynieść ból lub dyskomfort.

W sytuacji, w której i tak martwimy się o nasze zdrowie, dodatkowe stresy mogą czekać nas ze strony polskiej państwowej służby zdrowia, która – jak dobrze wiemy – w wielu swoich obszarach jest niedofinansowana. W takiej sytuacji często zastanawiamy się, co zabrać do szpitala, żeby nasz pobyt przebiegał w sposób możliwie jak najmniej uciążliwy. Oczywiście, szpitalny ekwipunek nie zawsze będzie identyczny. To, jakie dokładnie rzeczy ze sobą zabierzemy, wynika z powodu, z jakiego udajemy się do szpitala, i od wielu osobistych czynników.

Zamiast zastanawiać się, które rzeczy ze sobą wziąć, i ryzykować, że pominiemy coś niezbędnego, warto po prostu zadzwonić na izbę przyjęć szpitala, w którym jesteśmy umówieni na pobyt, i zapytać, co będzie nam potrzebne. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że usłyszymy wtedy o konieczności posiadania własnych artykułów higienicznych, takich jak np. pampersy czy podkłady higieniczne. Oczywiście, szpitale posiadają takie artykuły w swoich magazynach, lecz ze względu na kiepską sytuację finansową często oczekują, że pacjent przyniesie je ze sobą. Szpitalne rezerwy często przeznaczone są dla nagłych przypadków.

Możliwość zasięgnięcia informacji w szpitalu istnieje oczywiście tylko wówczas, gdy nasza wizyta na oddziale jest planowana ze znacznym wyprzedzeniem. Przy nagłych wypadkach oczywiście nie mamy możliwości mieć przy sobie wszystkich niezbędnych rzeczy. Wtedy musimy liczyć się z czasowymi niedogodnościami do czasu, kiedy bliska osoba dostarczy nam potrzebne rzeczy. Jeśli jednak jesteśmy w tak komfortowej sytuacji, że nasz pobyt jest zaplanowany, powinniśmy dokonać wszelkich starań, by czuć się na oddziale w miarę dobrze.

Istnieje kilka uniwersalnych rzeczy, które na pewno będą nam potrzebne, bez względu na to, jaka jest przyczyna naszego pobytu w szpitalu. Są to przede wszystkim: piżama lub koszula nocna i klapki.
– Piżama lub koszula nocna. Oczywiście, jeśli zapomnimy piżamy, prawdopodobnie dostaniemy do użytku szpitalne ubranie. Takie piżamy i koszule są często jednak w kiepskim stanie, mają niedoprane plamy i pourywane guziki. Może być też problem z odpowiednim rozmiarem. Bezwzględnie warto jest mieć swój szpitalny ubiór.
– Klapki. Jeśli spędzamy w szpitalu kilka nocy, z pewnością będziemy musieli skorzystać ze szpitalnej łazienki. Niestety często są one w opłakanym stanie. I choć normy czystości w szpitalach są wyśrubowane, wizyta pod ogólnodostępnym prysznicem raczej nie będzie należała do przyjemności. Aby lepiej się poczuć i uniknąć grzybicy, bierzmy prysznic w klapkach.

Prezent z okazji…

Prezent z okazji...

W ciągu roku przeciętny Iksiński spotyka się z wieloma okazjami przy, których nie może iść w gości z pustą ręką. Zawsze wiąże się z to z wydatkiem. Jednak najgorsza nie jest sama zasobność portfela a brak pomysłu na prezent. Co na prezent się zatem nada najbardziej?
A to już zależy od okazji. Przy okazji rocznic świetnym pomysłem jest upominek określający, która to rocznica. Trafionym pomysłem do pięćdziesięciu złotych będą tutaj pióra czy długopisu parkera z grawerem własnego projektu oraz etui. Niektórzy kupują również okazjonalne kufle, kieliszki czy karafki na wino z wydrukowanym akcentem nawiązującym do rocznicy. Może być to również butelka dobrego alkoholu oraz spinki do mankietów czy krawat. Taki prezent by z pewnością ucieszył nie jednego trzydziestoletniego mężczyznę.Z okazji urodzin można również zabrać ukochaną osobę na uroczysty obiad czy kolację. Istnieją też świetne promocje w sektorze usługowym. Za pośrednictwem groupona można dorwać świetną okazję aby zakupić obdarowywanej osobie zabieg kosmetyczny, usługę fryzjerską czy masaż. Istnieją też strony internetowe z różnymi prezentami w postaci aktywności, często dość ekstremalnych. Począwszy od skoków spadochronowych po okazyjnych cenach możemy tam nabyć vouchery na lot lotnią, lot szybowcem lub balonem. Nie brakuje tam również atrakcji dla fanów czterech kółek. Fan motoryzacji może dzięki portalom tego typu nabyć niebywałą okazję do stania się kierowcą rajdowym za sterami auta z górnej półki. Nie brakuje tam również atrakcji dla osó chcących przeżyć wyjątkowe chwile bez nadmiaru adrenaliny czy zawału. Sesje fotograficzne, wyprawa konna, wizyta w grocie konnej, kurs sensoryczny degustacji win czy lekcja robienia sushi to tylko niektóre z atrakcji.
Inaczej sprawa się ma co do Świąt Bożego Narodzenia. Tutaj królują od lat perfumy, ubrania i o dziwo książki. Polacy z roku na rok wydają coraz więcej pieniędzy na organizacje świąt. Często jednak odbywa się to na zasadzie „zastaw się a postaw się”. Znaczy to, że Polacy wiedzeni szałem świątecznych zakupów oraz kuszeni reklamami tak zwanych chwilówek zadłużają się za pośrednictwem szybkich pożyczek. Większość tych pieniędzy jest oczywiście przejadana.
Co jednak zrobić jeśli dostaniemy prezent który nas nie zadowoli? O ile darowanemu koniu w zęby się nie zagląda to w portfel już owszem. Na ratunek przychodzą nam platformy handlowe gdzie możemy wystawić niechciany prezent. Jeśli go nie otworzyliśmy, mamy większe szanse na jego sprzedaż. Kwota, którą uzyskamy będzie z pewnością niższa niż ta, która jest w sklepie. Musimy się liczyć z tym, że podobnych ofert w sieci będzie znacznie więcej a i przesyłka też trochę kosztuje. W tej kategorii królują niewątpliwie perfumy. Jest to szał okazji dla łowców tanich, Internetowych zakupów. Można w ten sposób często upolować rzecz, która normalnie w sklepie stacjonarnym kosztuje nawet kilkadziesiąt procent więcej. Należy tutaj jednak wystrzegać się aukcji noszących znamiona oszustw. Przez Internet niestety bardzo łatwo paść ofiarą naciągaczy.

Krótki przewodnik po slangu internetowym

Krótki przewodnik po slangu internetowym

Cechą specyficzną dla absolutnie każdej grupy ludzi jest to, że po jakimś czasie jednostki wchodzące w jej skład zaczną się ze sobą porozumieć wyrażeniami, które są zrozumiałe tylko dla pozostałych jej członków. Z reguły opiera się ona na wyraźnej odrębności środowiskowej, powstaje wśród ludzi, którzy stoją w swego rodzaju opozycji do rzeczywistości i typowych ludzkich relacji. Stąd najpopularniejszym do pewnego momentu slangiem był slang więzienny, często funkcjonował też w obrębie subkultur i organizacji przestępczych. Współcześnie jednak jest używany nie tylko twarzą w twarz, ale także w ramach komunikacji internetowej. I to właśnie w jej obrębie powstało kilka bardzo charakterystycznych zwrotów, których nie sposób uświadczyć w tradycyjnej komunikacji werbalnej. Dlaczego są tak charakterystyczne? Przede wszystkim dlatego, że używa się ich celem zaoszczędzenia czasu, tak, by możliwie najmniej stukać w klawiaturę, pozostawiając przekaz nienaruszonym. Przyjrzyjmy się najpopularniejszym zwrotom.

Dla przykładu – co znaczy lmao? Jest to skrót od angielskiego wyrażenia „laughing my ass off”. Trudno przetłumaczyć ten, stosunkowo wulgarny, zwrot na język polski, aczkolwiek najbliższym mu byłoby nasze „boki zrywać”. Podobnym słowem jest już stosunkowo kultowe LOL, czyli „Laughing out loud” – „wybuchnąć śmiechem”. „ROTFL” to natomiast „Rolling on the floor laughing”, czyli „tarzać się po podłodze ze śmiechu”. Posiłkując się tymi słowami, możemy wyrazić ogromne rozbawienie otrzymaną od rozmówcy wiadomością.

Ciekawym terminem jest „AFK”, czyli „Away from keyboard”. Zwrot ten wywodzi się z sieciowych gier komputerowych, w których akcji nie da się zatrzymać i każda sekunda jest na wagę złota. Gracz zamiast wpisywać pełną frazę, może wstukać trzy literki i szybko pobiec do miejsca przeznaczenia, zaoszczędzając na tym cenną minutę lub dwie. Polski internet wykształcił własną wersję tego wyrażenia – „zw”, czyli „zaraz wracam”. Jako ciekawostkę można dorzucić fakt, że swego czasu środowiska graczy próbowały wprowadzić do powszechnego obiegu zwrot „swp”, tłumaczony jako „starzy w pokoju”, czyli opisujący sytuację, w której gracz nie może partycypować w rozgrywce, bo musi porozmawiać z rodzicami.

Powstało też kilka zwrotów zarezerwowanych specjalnie do internetowych dyskusji. Podstawą jest „IMO”, czyli „In my opinion” (moim zdaniem) lub nieco bardziej kulturalna wersja „IMHO” – „In my humble opinion” (moim skromnym zdaniem). „IDK” to skrót od „I don’t know”, czyli „nie wiem”. Co ciekawe, metody zakończenia dyskusji przy użyciu slangu są zazwyczaj skrajnie niekulturalne. „EOT” to na przykład „end of topic”, czyli „koniec tematu” – dyskusję w cztery oczy zakończy w ten sposób chyba tylko bardzo niemiła osoba, ale w internecie to w zasadzie pewien standard. Ewentualnie często można spotkać „nvm”, czyli „nevermind”, tłumaczone na polski jako „nieważne”. To również niezbyt miły sposób na zakończenie rozmowy.

Jest jeszcze kilka klasycznych zwrotów wchodzących w skład slangu internetowego. „thx” to oczywiście „dziękuję”, bo wywodzi się od angielskieo „thanks”. „OMG” to natomiast „Oh my God”, czyli „O mój Boże”. Sam slang jest niezwykle fascynującym, ciągle ewoluującym zjawiskiem, który ułatwia komunikację internautom nie tylko z jednego kraju, ale i z całego świata.

Odżywianie i trening

Odżywianie i trening

Zdrowy tryb życia w skład, którego wchodzą odpowiednie odżywianie, aktywność fizyczna oraz rozwój wiedzy w tych dziedzinach stają się coraz bardziej modne. Produkty bio stają się powoli nową religią. Podobnie jest już od dawna z rynkiem produktów ekologicznych. Jest to segment rynku, na którym można naprawdę wiele zarobić. Nawet mimo tego, że kurczaki bio często posiadają zawyżony poziom antybiotyków mięsie. Nie wnikając jednak w to co pisze na opakowaniu a jaki jest stan faktyczny należy zastanowić się co zjeść po treningu.
Aby odpowiedzieć na to pytanie należy najpierw zrobić kilka pomiarów. Najpierw należy dokonać pomiaru swojego wzrostu, najlepiej zrobić to rano. Następnie należy wejść z pustym żołądkiem na wagę i odjąć to ile waży nasze ubranie od pomiaru. W ten sposób możemy w łatwy sposób obliczyć swój wskaźnik BMI. Jest to wskaźnik, który umożliwia zweryfikowanie prawidłowości wagi względem budowy ciała. Znając już wartość BMI możemy oceni czy i ile kilogramów powinniśmy schudnąć lup przytyć.
Z tą podstawową wiedzą możemy przejść do aktywności fizycznej oraz do formułowania podstawowych założeń naszej diety.
Głównym założeniem tutaj będzie przestrzeganie określonej zawartości kalorycznej produktów jakie spożywamy w przeliczeniu na dobę. Osoby, które chcą przytyć powinny jeść nieco więcej kalorii niż wynosi ich dzienne zapotrzebowanie. Zaś osoby, które chcą schudnąć w zależności od programu ćwiczeń powinny zjadać do 500 kalorii mniej niż to zakłada ich dzienny bilans kaloryczny.
Jak zatem obliczyć dzienny bilans kaloryczny? W tej chwili w sieci funkcjonuje wiele darmowych kalkulatorów. Wystarczy wpisać tam podstawowe dane by dowiedzieć się ile kalorii dziennie potrzebuje nasz organizm, Dane uwzględniają informacje dotyczące naszego wzrostu, wagi, aktywności, ilości dziennych treningów czy wieku. Wiek ma znaczenie bowiem ma on wpływ na metabolizm.
Kiedy już wiemy ile kalorii dziennie spożyć musimy zadbać o dostarczenie naszemu organizmowi odpowiednich składników. W tym celu posłuży nam obliczenie naszego bilansu glikemicznego. Za pomocą kalkulatora w sieci możemy obliczyć ile białek, węglowodanów oraz tłuszczy potrzebuje nasz organizm by osiągnąć pożądany efekt. Nasz bilans oraz kalorie będą zależne od rodzaju aktywności treningowej. Osoby ćwiczące siłowo, chcące nabyć tkankę mięśniową będą z pewnością jeść więcej białka. Biegacze zaś powinni skupić się głównie na węglowodanach. Dzięki odpowiedniej aplikacji na smartfona jesteśmy w stanie skanować kody kreskowe produktów i pilnować kalorii spalonych, zjedzonych oraz dbać o ns bilans glikemiczny.
Po treningu powinniśmy przede wszystkim uzupełnić wodę oraz elektrolity. Aby nie spalać swoich mięśni należy również dostarczyć sobie posiłek. Świetnym sposobem na pozyskanie dobrej jakości białka jest znany wśród sportowców serek wiejski, który występuje w każdym sklepie. 200 gramów produktu zawiera 22 gramów czystego białka co z kolei stanowi ilość, która jesteśmy w stanie przyswoić w ciągu godziny. Dobrą opcją są również warzywa i drób.

Obiad na szybko

Obiad na szybko

Wiele osób zastanawia się nad tym, co dobrego można zjeść na szybko. W cenie są więc wszelkiego rodzaje posiłki, których przygotowanie nie zajmuj zbyt wiele czasu, a do tego nie są specjalnie skomplikowane. Ważne też, aby dania te nie składały się ze zbyt wielu składników. Dzięki temu o wiele łatwiej je nabyć i przyrządzić porządny posiłek. Warto też postawić na to, aby te składniki były ogólnodostępna, a więc warto zrezygnować ze specjalnie wykwintnych i trudno dostępnych dodatków.
Warto też wpisać w internet ulubione dania, aby znaleźć ich alternatywy na przygotowanie, gdy czas nas znacznie ogranicza.
Warto więc wiedzieć co szybkiego i dobrego na obiad, można zrobić wtedy, gdy czasu jest niewiele, albo na przykład nie mamy najmniejszej ochoty na to, aby spędzać cały dzień z garami w kuchni. Szybkie obiady to doskonała alternatywa i warto od czasu do czasu zrobić sobie małą przerwę od codziennego gotowania.
Wśród dań łatwych do zrobienia, a co za tym idzie, trudnych do zepsucia, z całą pewnością należy wskazać potrawy na bazie z makaronów oraz ryżu. Zarówno ryż, jak i makaron, gotują się bardzo szybko. Oczywiście makaron nieco szybciej, a wybranie go pozwoli zaoszczędzić nawet kilkanaście minut. Gdy goni nas czas, warto skorzystać z gotowych sosów pomidorowych, które jedynie wystarczy szybko podgrzać, aby danie było gotowe.Doskonałym sposobem będą też dania instant. Bardzo często wystarczy je jedynie zalać wrzątkiem. Czyż to nie brzmi po prostu idealnie? Tego typu danie można zawsze zabrać ze sobą i nie trzeba martwić się o to, że nie będzie można go sporządzić, ponieważ, aby było dobre, wystarczy dodać jedynie gorącą wodę! Wodę można zdobyć naprawdę w każdych warunkach, co nie powinno stanowić żadnego problemu nawet podczas wycieczki, czy wyjazdu. Tego typu danie można zabrać nawet ze sobą do samochodu, gdy wiemy, że czeka nas długa i męcząca podróż.
Doskonałym wyborem będą też dania przyrządzone z warzyw. Warzywa można ugotować na parze, albo w garnku z lekko osoloną wodą. Trwa to dosłownie kilka minut, a dzięki temu praktycznie każde warzywo nadaje się do szybkiego spożycia! Łatwo więc znaleźć to cos szybkiego i dobrego na obiad. Oczywiście warto stawiać też na domowe dodatki. Doskonałym wyborem będą na przykład domowe sosy. Można wykonać je bez większego wysiłku na bazie z podstawowych przypraw oraz sosów, jakie na pewno można znaleźć w każdej lodówce. Hitem jest na przykład pomieszany ketchup z odrobiną majonezu i przyprawami prowansalskimi. Taki miks na pewno zadowoli każdego i sprawi, że każde danie od razu będzie, nie tylko wyglądało bardziej apetycznie, ale i będzie doskonałe w smaku. Przecież nie od dziś wiadomo, że każde danie jest lepsze jeśli doda się do niego odpowiednie przyprawy, czy też sos. Warto też tworzyć sosy na bazie oliwy, która jest zdrowa i prawidłowo wpływa na kondycję włosów, skóry oraz paznokci. Na pewno warto wypróbować takie sposoby i sięgnąć po sprawdzone rozwiązania i przepisy na domowe sosy i potrawy szybkie w wykonaniu.

Co to za numer telefonu?

Co to za numer telefonu?

Często bywa tak, że dzwonią do nas zupełnie obce numery telefonów. Są osoby, które odbierają każde połączenie jak leci, ale są też tacy, którzy nie są specjalnie zachwyceni takim rozwojem sytuacji i nie zawsze mają ochotę na rozmowę z nieznajomym, którym nierzadko jest osoba próbująca wcisnąć nam jakiś towar, czy coś w tym rodzaju. Dlatego często chcemy najpierw sprawdzić co to za numer telefonu, a dopiero później ewentualnie oddzwonić. Jak sprawdzić do kogo należy numer? Tutaj jest kilka opcji i właśnie zamierzamy je teraz przedstawić.

Pierwsza to sięgnięcie do książki telefonicznej. Jest to metoda bardzo stara, ale czasem daje rezultaty. Na przykład wtedy, gdy telefon należy do jakiejś firmy, ponieważ osoby prywatne z zasady mają utajnione swoje numery, z takiego powodu że mamy ochronę danych osobowych. Druga metoda, która wydaje się już dużo lepsza, to sprawdzenie numeru w internecie. Nie musimy nawet szukać specjalnych stron, stworzonych właśnie po to, by można było na nich sprawdzić numer telefonu dzwoniącego do nas. Wystarczy po prostu wpisać numer do wyszukiwarki i już znajdziemy jakiś jego ślad w sieci. Najczęściej ów numer, jeżeli należy na przykład do firmy prowadzącej kampanie reklamowe przez telefon, od razu zostanie namierzony. Na różnych stronach ludzie będą opisywać, że ktoś z tego numeru próbował ich na coś namówić i tym podobne. Wtedy, jeżeli nie interesuje nas oferta firmy prowadzącej taką kampanię, po prostu na numer nie oddzwaniamy, a jeżeli połączenia powtarzają się regularnie, możemy go w ogóle zablokować.

Jeżeli numer należy do firmy, to również w powyższy sposób powinniśmy go w miarę szybko znaleźć w sieci. Niemniej trzeba uważać, bo czasami nie udaje się to za pierwszym razem. Najlepiej wykorzystać wszystkie powyższe narzędzia razem, to znaczy sprawdzić jakąś stronę zawierającą książkę telefoniczną zbierającą numery do różnych przedsiębiorstw, a oprócz tego powinniśmy także rzucić okiem po prostu do wyszukiwarki internetowej. Jeżeli spodziewamy się połączenia na przykład od sprzedawcy internetowego, to możemy po prostu sprawdzić na jego stronie internetowej numery kontaktowe. Jeżeli będą się one zgadzać z numerem, który do nas dzwonił, to automatycznie dowiemy się co to za numer telefonu i będziemy mogli na niego oddzwonić. Taka metoda wydaje się równie dobre, jednak jest czasochłonna. Wobec tego wpisanie numeru w wyszukiwarki internetowe wydaje się wciąż najszybszym pomysłem, ponieważ jeżeli ktoś gdzieś ten numer kiedykolwiek udostępnił, to trafimy szybko na jego ślad.

Jak możemy się przekonać, sprawdzenie numeru, który do nas dzwonił możliwe jest na różne sposoby. Od teraz nie będziemy już musieli odbierać wszystkich połączeń, narażając się na rozmowy z firmami reklamowymi i osobami, których trudno „się pozbyć”. Aby sprawdzić co to za numer telefonu, który pojawił się na naszej liście połączeń, wystarczy wpisać do w wyszukiwarkę internetową, sprawdzić w książce telefoniczne, lub po prostu porównać z numerami firm, od których spodziewamy się jakiegoś kontaktu.

Co na drogach?

Co na drogach?

W dzisiejszym wpisie sprawdzamy co dzieje się na polskich drogach. Jeszcze całkiem niedawno powszechnie panowała opinia, że dzieje się na nich nie najlepiej. Było to spowodowane między innymi tym, że drogi były bardzo dziurawe, a także że były niebezpieczne. Powodem była brawura kierowców, brak poszanowania dla przepisów ruchu drogowego, oraz przede wszystkim zły stan techniczny samochodów. Sprawdzamy więc co na drogach dzieje się dziś i ile z tych problemów jest nadal aktualne, a które z nich odeszły już w niepamięć.

Zacząć powinniśmy przede wszystkim od tego, że w ostatnich latach bardzo mocno rozwinęła się sieć dróg ekspresowych i autostrad. Powstało ich w kraju kilkaset kilometrów, a niedługo ta liczba będzie liczona już w tysiącach km. Dlatego też poprawiło się bezpieczeństwo, ponieważ autostrady i ekspresówki z zasady są o wiele bezpieczniejszymi drogami, niż zwykłe „krajówki” jednojezdniowe, czy nawet dwujezdniowe. To, co na drogach tego typu działo się jeszcze niedawno, gdy cały ruch zarówno aut osobowych jak i ciężarowych przebiegał nimi, wołało o pomstę do nieba. Jeżeli znalazł się ktoś, kto chciał jechać zgodnie z ograniczeniem prędkości, to długo nie mógł cieszyć się jazdą zgodnie z prawem. Zaraz na jego tylnym zderzaku „siadał” jakiś kierowca ciężarówki, który usiłował w ten sposób zmusić go do szybszej jazdy, bo jemu spieszyło się z ładunkiem. Nie było możliwości wyprzedzania, nie było też możliwości wyboru szybszej drogi, dlatego na wąskich krajówkach takie sceny były normalnością.

Lata dziewięćdziesiąte to jeszcze bezpośrednie następstwa zmiany ustrojowej. Policja drogowa nie za bardzo wiedziała jak ma odnaleźć się w nowej rzeczywistości, zarobki były na granicy przyzwoitości, dlatego powszechna była korupcja, łapówki. Nikt się wtedy nie przejmował przepisami, bo można było zapłacić kilka złotych i jechać dalej. Nic dziwnego, że mimo iż liczba zarejestrowanych pojazdów była kilkukrotnie mniejsza niż obecnie, to liczba zabitych na drogach była z kolei kilkukrotnie wyższa. To, co na drogach widzimy obecnie, nijak nie pasuje już do stanu, który panował tu jeszcze całkiem niedawno. Dziś nie mamy tak dużej korupcji w Drogówce, funkcjonariusze bardzo niechętnie przyjmują łapówki, bo wiedzą że jest to nielegalne, a oprócz tego dobrze zarabiają i nie potrzebują już zbierać „datków” od kierowców. Oprócz tego same przepisy sprawiły, że kierowcy jeżdżą dziś bardziej rozważnie. Na przykład fakt, że za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym odbierane jest prawo jazdy na trzy miesiące. Sprawia to, że wielu „mistrzów kierownicy”, którzy kiedyś chętnie siedzieli na zderzakach i poganiali innych, dziś jeździ bardziej poprawnie, niż ich ofiary jeszcze sprzed kilku lat.

Jak widać, polskie drogi w ostatnich piętnastu latach poprawiły się niesamowicie. Powstała gęsta sieć bezpiecznych dróg ekspresowych i autostrad, Policja bardziej egzekwuje przepisy, które są z kolei bardziej rygorystyczne. Wobec tego to, co na drogach mamy obecnie, można już powoli zaczynać nazywać poziomem europejskim, choć wciąż liczba zabitych pieszych jest u nas jedną z największych w całej Unii Europejskiej.

Okres świąt Bożego Narodzenia

Okres świąt Bożego Narodzenia

Prawie każdy z nas okres świąteczny, który nadchodzi pod koniec grudnia, czyli także na koniec roku, wspomina bardzo dobrze i gdy jedne ze świąt się kończą, to nie możemy się już doczekać kolejnych. dzieje się tak dlatego, że to jeden z niewielu takich momentów w roku, w których to spotykamy się z rodziną i możemy w jej większym gronie pobyć przez kilka dni. W tym okresie większość z nas może liczyć na łaskawość szefa i dostaje sporo darmowych dni. Najczęściej więc na urlop udajemy się w okolicach przed samą wigilią, a do pracy wracamy już po nowym roku. Wszyscy mamy wtedy czas dla siebie i na wielkie obżarstwo, które niestety nie powinno być wskazane osobom, mającym zdecydowany problem z trzymaniem wagi i chcącym zrzucić trochę kilogramów. Coraz bliżej święta, a my zamiast mieć w perspektywie nowego, nadchodzącego już dużymi krokami roku postanowienie, że schudniemy, to objadamy się szalenie i z naszej diety chociaż na jakiś czas na pewno nic nie będzie. Ile to razy powtarzamy sobie, że to już nie dla nas i po raz kolejny nie złapiemy się na tą potworną tradycję, by stół był mocno obłożony jedzeniem i by wręcz uginał się od potraw. Moment świąt kojarzy mi się z wieloma rzeczami, które gdzieś na przełomie wielu lat odbiły swój ślad na psychice i sprawiły, że to je najbardziej kojarzę. Oczywiście pewnie poza klimatem świąt, spotkaniami rodzinnymi, choinką, która jest mocno ustrojona i z której podjadamy cukierki, święta kojarzą nam się mocno z filmem Kevin sam w domu, lub z drugiej części, która zwie się Kevin sam w Nowym Jorku. Jeśli ktoś nie ogląda prawie w ogóle telewizji, woli spędzać czas inaczej, a ta jest można powiedzieć, że jego wrogiem, to po trochu przybliżę ten zacny dla mnie seans. Film został nagrany w miejscowości Winetka w Stanie Illinois, nieopodal uwielbianego i mocno zamieszkałego przez Polaków Chicago. Opowiada on o chłopcu, który wkurza całą rodzinę i jest na swój sposób nieznośny, a jak pewnie niektórzy powiedzą uroczy. Chłopiec ten przez większe zamieszanie w domu, które jest spowodowane wyjazdem całej rodziny bogatych Amerykanów do Paryża, zostaje przez pomyłkę w domu i nie leci z całą rodziną na wyżej wspomnianą wycieczkę. Rodzice są tak mało odpowiedzialni i tak można by powiedzieć zakręceni, że dowiadują się o fakcie, iż zapomnieli swojego dziecka dopiero w Paryżu. Wpadają tam oczywiście w panikę, ale z racji, że nie wynaleziono jeszcze wehikułu czasu, nie mają od razu transportu powrotnego i nie mogą lecieć z powrotem do USA. Dzwonią więc do policji, by ta zajęła się ich synem, jednakże ta olewa na kilka chwil sprawę i w tym czasie nieobecność rodziców wykorzystują grasujący w święta złodzieje, którzy to wywęszyli moment, gdzie wiele rodzin wyjechało ze swoich domów do najbliższych i można będzie obrabować jednych, czy drugich. Na ich nieszczęście chłopak okazuje się niezwykle uzdolniony i w kilka niesamowicie zabawnych sposobów powstrzymuje zbirów, którzy pod koniec filmu wpadają dzięki jego pomocy w ręce policji i idą do więzienia.

Posiłek po treningowy.

Posiłek po treningowy.

Zaczynając naszą przygodę z rzucaniem zbędnych kilogramów, należy nie tylko zadbać o właściwą dietę, ale także o właściwie dobraną aktywność fizyczną. Zanim jednak rozpoczniemy realizować swoje zamierzone cele. Warto udać się do lekarza i wykonać parę niezbędnych badań, które sporo powiedzą nam o naszej kondycji psycho- fizycznej. Osobiście w przypadku mężczyzn, ale także kobiet polecam wykonanie badań poziomu hormonów płciowych. U mężczyzn ważny okaże się poziom testosteronu, ale nie tylko. Warto również zmonitorować pracę naszej tarczycy, ponieważ to ten organ, a w zasadzie jego funkcjonalność będzie decydować o efektywności naszych działań dietetyczno- sportowych. Zrobiliśmy już trening- zatem, co jeść po treningu? W celu zrzucenia zbędnych kilogramów musimy zapoznać się z pewnymi zależnościami dietetycznymi w odniesieniu do wysiłku fizycznego. Ważne jest, abyśmy byli świadomi, jakie pokarmy spożywamy. Warto wiedzieć jak jedzenie wpływa nie tylko na nasze samopoczucie, ale także przekłada się na wygląd. Zanim przystąpimy do komponowania naszych posiłków, powinniśmy zerknąć do tabel zdrowego żywienia, a właściwie powinniśmy na wstępie odczytać nasze zapotrzebowanie kaloryczne. W celu odczytania zapotrzebowania kalorycznego będziemy potrzebowali kilka parametrów, a mianowicie: wzrost, wiek, płeć i aktywność fizyczna. Oczywiście istnieją różne wzory na zapotrzebowanie kaloryczne i są one mniej lub bardziej dokładne- w zależności, jakie parametry uwzględniają. Nam jednak chodzi, abyśmy posiadali punkt odniesienia, który posłuży nam w walce z otyłością. Gdy wybierzemy nasze zapotrzebowanie kaloryczne, możemy się skupić na produktach żywnościowych, które zasilą nasz codzienny talerz. Warto też zacząć od małych kroków w komponowaniu naszej diety. Osobiście polecam na wstępie jeść jeden dietetyczny posiłek w ciągu dnia, a następnie zwiększać ilość do czterech, pięciu, a nawet sześciu talerzy. W celu utraty tkanki tłuszczowej, która stanowi zbędny balast naszego ciała należy używać produktów nieprzetworzonych. Do produktów nieprzetworzonych zaliczyć można kaszę gryczaną, jaglaną, orkiszową, płatki owsiane itp. Za źródło białka posłużą nam wszelkiego rodzaju mięsa, ryby, sery białe oraz białko pochodzenia roślinnego, czyli rośliny strączkowe. Doskonałym uzupełnieniem naszych posiłków będą stosowane regularnie zioła. Dzisiejsze sklepy oferują nam pełną gamę ziół jako przypraw. Nie wahajmy się zatem korzystać z tych dobrodziejstw natury na drodze do wymarzonej sylwetki. Jak powinien być skomponowany przykładowy posiłek? Na to pytanie odpowiedź jest prosta. Powinniśmy komponować posiłki z wcześniej wymienionych produktów, ale zanim wrzucimy coś na nasz talerz, warto wiedzieć o proporcjach poszczególnych składników odżywczych w naszym diecie. Standardowy model przedstawia, że 60 procent składników odżywczych powinny stanowić węglowodany (kasza), 30 procent białka (mięsa) oraz pozostałe kalorie wypełnione tłuszczami. Jeżeli chodzi o tłuszcze, to powinniśmy spożywać kwasy tłuszczowe nienasycone. Osobiście polecam olej lniany, który zawiera przewagę kwasów tłuszczowych Omega 3. Tłuszcze Omega 3 są bardzo pożądane i przyczyniają się do utraty tkanki tłuszczowej. Trzymając się powyższych założeń dietetycznych, wykorzystamy w pełni nasz potencjał treningowy.